OpenAI w końcu wykonało ruch, na który wielu czekało. 2 lutego 2026 roku firma oficjalnie zaprezentowała aplikację Codex dedykowaną na systemy macOS. To nie jest po prostu kolejna nakładka na czat, ale pełnoprawne środowisko desktopowe, które ma służyć jako centrum dowodzenia dla programistów.
Wygląda na to, że OpenAI miało dość patrzenia, jak konkurencja podbiera im rynek. Aplikacja została zaprojektowana tak, aby zarządzać wieloma agentami AI jednocześnie, co w praktyce oznacza, że możemy delegować robotom kilka różnych zadań w tym samym czasie, nie gubiąc się w gąszczu okien.
To coś więcej niż asystent
Najciekawszą funkcją wydaje się być system tzw. worktrees. Wyobraźcie sobie, że macie jeden projekt, ale chcecie sprawdzić trzy różne podejścia do rozwiązania problemu. W nowej aplikacji Codex agenci mogą pracować na izolowanych gałęziach kodu niezależnie od siebie. To trochę jak posiadanie kilku wirtualnych stażystów, z których każdy próbuje naprawić błąd w inny sposób, nie wchodząc sobie w drogę.
Co więcej, narzędzie to integruje się głęboko z systemem plików. Użytkownicy mogą przeglądać zmiany wprowadzane przez agentów, komentować różnice w kodzie (diffs) i otwierać edycje bezpośrednio w swoim ulubionym IDE lub terminalu. To ogromny krok naprzód w porównaniu do kopiowania i wklejania kodu z przeglądarki, co, umówmy się, bywało męczące.
Pod maską drzemie potwór
Sercem nowej aplikacji jest model GPT-5.2-Codex. Według zapewnień firmy, jest to ich najpotężniejszy model do zadań programistycznych. Sam Altman nie przebierał w słowach, opisując możliwości tej technologii:

Jeśli naprawdę chcesz wykonywać wyrafinowaną pracę nad czymś złożonym, model 5.2 jest zdecydowanie najsilniejszy.
Fajne jest to, że aplikacja pozwala na tworzenie automatyzacji działających według ustalonego harmonogramu. Możemy łączyć instrukcje z konkretnymi umiejętnościami (skills) i ustawiać je w kolejce do późniejszego przeglądu. To brzmi jak spełnienie marzeń dla tych, którzy nie lubią żmudnych, powtarzalnych zadań.
Oto co jeszcze potrafi nowe narzędzie:
- Nadawanie agentom osobowości (od pragmatycznej po empatyczną)
- Pełna integracja z narzędziami CLI i terminalem
- Przejmowanie historii sesji z istniejących narzędzi Codex
- Zarządzanie skomplikowanymi workflowami, jak np. tworzenie gier z assetami
Walka o dominację
Nie ma co ukrywać, że ten ruch to odpowiedź na rosnącą popularność narzędzi takich jak Claude Code od Anthropic czy Cursor. Do tej pory to właśnie konkurenci lepiej radzili sobie z "agentowym" podejściem do kodowania, gdzie AI nie tylko podpowiada, ale faktycznie wykonuje pracę w środowisku użytkownika. OpenAI, wypuszczając natywną aplikację na macOS, próbuje odzyskać palmę pierwszeństwa.
Strategia firmy jest agresywna. Aby zachęcić deweloperów do przesiadki, OpenAI udostępniło dostęp do Codexa użytkownikom darmowym (Free i Go) na ograniczony czas. Z kolei subskrybenci planów płatnych (Plus, Pro, Enterprise) otrzymali podwojone limity zapytań we wszystkich interfejsach Codex.
Czy to wystarczy, by przekonać programistów przyzwyczajonych już do innych narzędzi? Czas pokaże, ale integracja z ekosystemem Apple i potężny model 5.2 to argumenty, które trudno zignorować.


Dodaj komentarz