Accel właśnie wyłożył na stół 5,7 miliona dolarów w rundzie seed dla Fibr AI. To jasny sygnał, że gigant venture capital wierzy w koniec ery statycznych stron internetowych, jakie znamy.
Co ciekawe, to nie jest ich pierwsza inwestycja w ten zespół. Accel wsparł ich już w 2024 roku przy rundzie pre-seed. Łącznie startup zebrał do tej pory 7,5 miliona dolarów, przyciągając do stolika również WillowTree Ventures, MVP Ventures oraz aniołów biznesu z listy Fortune 100.
Śmierć testów A/B?
Każdy, kto choć chwilę pracował w marketingu, wie, jak bolesne i powolne bywają testy A/B. Tworzysz dwie wersje nagłówka, czekasz tygodniami na wyniki, analizujesz, wdrażasz. Nuda. Fibr AI twierdzi, że to strata czasu i chce wysłać ten proces do lamusa.

Ich platforma robi coś znacznie ciekawszego. Zamiast statycznych szablonów, do gry wchodzą "agenci AI". Te cyfrowe byty integrują się ze stroną i w czasie rzeczywistym zmieniają nie tylko treść, ale i całą strukturę witryny.
Jak to działa w praktyce
Brzmi to trochę jak magia, ale zasada jest logiczna. System bierze pod lupę mnóstwo danych w ułamku sekundy. Agenci analizują między innymi:
- Źródło ruchu (skąd przyszedł użytkownik)
- Zachowanie na stronie
- Typ odbiorcy
- Konkretną intencję zakupową
Dzięki temu strona przestaje być uniwersalną ulotką dla wszystkich. Staje się spersonalizowanym doświadczeniem "one-to-one". Jeśli szukasz konkretnego rozwiązania, strona przebuduje się tak, by podać ci je na tacy, zamiast zmuszać do przekopywania się przez menu.
Skoro Accel podwaja stawkę w tej rundzie, widać wyraźnie, że rynek szuka automatyzacji. Zamiast zgadywać, co spodoba się klientom, firmy będą mogły pozwolić AI decydować o tym na żywo. To może być fundamentalna zmiana w tym, jak w ogóle doświadczamy internetu.


Dodaj komentarz