Tag: universal commerce protocol

  • Google zmienia wyszukiwanie w sklep: AI Mode i agenci na ratunek zakupom online

    Google zmienia wyszukiwanie w sklep: AI Mode i agenci na ratunek zakupom online

    Google właśnie zrobiło poważny krok w stronę przyszłości handlu online, a to wszystko dzieje się wewnątrz jego wyszukiwarki. Firma uruchamia tak zwane "zakupy agentowe" (agentic shopping) w swoim trybie AI oraz w aplikacji Gemini. Co to właściwie oznacza? Teraz, gdy w USA zapytasz Google'a o jakąś rzecz do kupienia, AI nie tylko pokaże ci linki, ale będzie mogło samodzielnie przeprowadzić cię przez cały proces zakupowy.

    Kluczowym elementem jest nowy Universal Commerce Protocol (UCP). To otwarty standard opracowany wspólnie z dużymi graczami rynku. Mowa tu o Shopify oraz innych partnerach, którzy popierają ten standard. Dzięki niemu systemy różnych sklepów mogą płynnie komunikować się z AI Google.

    Jak to działa w praktyce?

    Wyobraź sobie, że szukasz nowego dywanu. Zamiast klikać w dziesięć wyników, porównywać ceny i logować się na różnych stronach, po prostu rozmawiasz z Google AI. Możesz powiedzieć: "Potrzebuję okrągłego dywanu o średnicy 2 metrów w kolorze szarym, do budżetu 300 dolarów". AI przeszuka oferty partnerów, pokaże ci opcje, a następnie, jeśli wybierzesz jedną, może od razu zrealizować zamówienie.

    Cała transakcja odbywa się w oknie rozmowy. Nie musisz przechodzić na stronę sklepu. Płatność odbywa się przy użyciu danych Google Pay zapisanych w twoim koncie. Co ciekawe, Google zapowiada też wsparcie dla PayPal w przyszłości.

    Agentic checkout, czyli agentowa płatność, jest wdrażana w USA w wyszukiwaniu, w tym w trybie AI, w ramach wczesnych etapów rozszerzania funkcji. Pierwszymi detalicystami, którzy umożliwiają zakupy w ten sposób, są Etsy i Wayfair. To oznacza, że miliony produktów z tych platform są dostępne do zakupu w ten nowy sposób dla uprawnionych użytkowników, a setki innych firm, w tym Shopify, Target i Walmart, wyraziły zainteresowanie lub są kolejnymi partnerami.

    Dlaczego to ważna zmiana?

    To nie jest tylko kolejna funkcja. To zmiana paradygmatu. Google stara się zatrzymać użytkowników w swoim ekosystemie przez całą ścieżkę zakupową, od zamiaru do finalnej transakcji. Zamiast być bramą prowadzącą do innych stron, staje się miejscem, gdzie transakcja się faktycznie kończy.

    Dla sprzedawców to szansa na dotarcie do klientów w momencie największej intencji zakupowej, ale też wyzwanie. Muszą dostosować swoje systemy do nowego protokołu, aby być widocznymi w tym nowym środowisku zakupowym.

    Dla nas, zwykłych użytkowników, obietnica jest prosta: mniej klikania, mniejszy chaos i szybsze zakupy. Zamiast otwierać dziesiątki kart w przeglądarce, prowadzisz jedną, inteligentną rozmowę.

    Co dalej?

    Początkowo funkcja jest dostępna tylko dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Sukces tego przedsięwzięcia zależy od tego, ilu kolejnych dużych sprzedawców dołączy do programu UCP. Google ma nadzieję, że otwarty charakter standardu zachęci więcej firm.

    Czy to zabierze nas w stronę przyszłości, w której AI asystenci robią za nas zakupy na podstawie ogólnych wskazówek? To możliwe. Na razie Google skupia się na uproszczeniu procesu, który dziś jest często zbyt skomplikowany.

    Jedno jest pewne: granica między wyszukiwaniem informacji a dokonywaniem transakcji właśnie się zaciera. Google nie chce już tylko pomagać ci znaleźć produkt. Chce pomóc ci go kupić.

    Źródła