Tag: github copilot

  • 11 trendów w web development na 2026: Świat staje się szybszy, mądrzejszy i bardziej dostępny

    11 trendów w web development na 2026: Świat staje się szybszy, mądrzejszy i bardziej dostępny

    Jeśli zastanawiasz się, jak będą wyglądały strony internetowe za rok, mam dla ciebie dobrą wiadomość. Przyszłość wygląda naprawdę ciekawie, a kluczem do niej są dwie technologie: sztuczna inteligencja i tak zwane Progressive Web Apps, czyli aplikacje progresywne. Brzmi poważnie? Spokojnie, zaraz wszystko wyjaśnię w prostych słowach.

    Zacznijmy może od tego, że AI przestała być tylko gadżetem czy ciekawostką. W 2026 roku sztuczna inteligencja będzie integralną częścią każdego etapu tworzenia strony. Co to właściwie znaczy? Otóż narzędzia takie jak GitHub Copilot pomagają już developerom pisać kod, sugerując całe fragmenty i optymalizując to, co już jest. Ale to dopiero początek. Platformy takie jak Wix ADI czy Framer AI pozwalają niemal na rozmowę z komputerem – opisujesz, czego potrzebujesz, a one generują layout, strukturę, a nawet treści. To trochę jak mieć super-inteligentnego asystenta, który zna się na wszystkim.

    A tutaj dochodzimy do naprawdę fajnej rzeczy. AI nie tylko buduje, ale też uczy się na bieżąco. Wyobraź sobie stronę sklepu internetowego, która analizuje zachowanie każdego odwiedzającego i w czasie rzeczywistym dostosowuje wyświetlane produkty, oferty, a nawet układ strony. To nie science-fiction, to właśnie się dzieje. Personalizacja na masową skalę przestaje być kosztownym wyzwaniem, a staje się standardem.

    No dobrze, a co z tymi aplikacjami progresywnymi, czyli PWAs? Tutaj sprawa jest prosta, ale ma ogromne konsekwencje. Pomyśl o swojej ulubionej aplikacji mobilnej. Działa szybko, możesz używać jej offline, dostajesz powiadomienia. A teraz pomyśl o typowej stronie internetowej. PWAs to połączenie najlepszych cech obu tych światów. To strony, które zachowują się jak aplikacje. Możesz dodać ich ikonę na ekran startowy telefonu, działają bez połączenia z internetem (przynajmniej w podstawowym zakresie), a do tego mogą korzystać z funkcji urządzenia, takich jak aparat czy czujnik odcisków palców do logowania.

    I tu jest sedno sprawy. Dla firm oznacza to, że zamiast tworzyć oddzielną aplikację na Androida, oddzielną na iOS i jeszcze stronę www, mogą skupić się na jednym, świetnym produkcie – właśnie PWA. Dla użytkownika oznacza to mniej miejsca zajętego w pamięci telefonu i brak konieczności ciągłego aktualizowania aplikacji przez sklep. Po prostu wchodzisz na stronę i działa.

    Co jeszcze czeka nas w 2026 roku? Warto zwrócić uwagę na kilka innych trendów, które idą w parze z AI i PWAs. Po pierwsze, bezpieczeństwo i prywatność danych przestają być dodatkiem, a stają się fundamentem. Użytkownicy są coraz bardziej świadomi, a regulacje prawne wymuszają transparentność. Po drugie, dostępność – czyli projektowanie stron tak, aby każdy, niezależnie od niepełnosprawności, mógł z nich korzystać – przestaje być opcją, a staje się moralnym i prawnym obowiązkiem.

    Pojawia się też coraz więcej narzędzi typu low-code lub no-code, które, wspomagane przez AI, pozwalają osobom bez głębokiej wiedzy programistycznej tworzyć funkcjonalne i atrakcyjne serwisy. To demokratyzuje tworzenie w sieci. Nie oznacza to końca pracy dla developerów, wręcz przeciwnie. Ich rola zmienia się z pisania każdej linijki kodu na architekturę, nadzór nad AI i rozwiązywanie naprawdę złożonych problemów.

    A jeśli chodzi o technologie, JavaScript i jego ekosystem (React, Vue, Angular) wciąż mają się świetnie, ale są coraz lepiej zintegrowane z narzędziami AI. Wizualne edytory, które generują czysty, wydajny kod, stają się normą.

    Podsumowując, rok 2026 w web developmencie to nie tyle rewolucja, co ewolucja napędzana przez dwie potężne siły: inteligencję, która automatyzuje i personalizuje, oraz aplikacje, które łączą wygodę sieci z mocą natywnych rozwiązań. Dla osób tworzących strony oznacza to więcej narzędzi i możliwości. Dla nas wszystkich, jako użytkowników, oznacza to szybsze, bezpieczniejsze i po prostu lepsze doświadczenia w internecie. A to chyba dobry kierunek, prawda?

    Źródła