Sprawa jest dość poważna, ale też niezwykle ciekawa. W lutym tego roku, 12 lutego 2026, Zgromadzenie Ogólne ONZ zatwierdziło skład nowego, niezależnego ciała naukowego, które ma zająć się największym technologicznym wyzwaniem naszych czasów. Chodzi o sztuczną inteligencję. Za przyjęciem listy 40 członków głosowało 117 państw, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
Nowa grupa nosi nazwę Niezależny Międzynarodowy Panel Naukowy ds. Sztucznej Inteligencji (NISI). Formalnie powstała już w sierpniu 2025 roku dzięki rezolucji ONZ, ale dopiero teraz, po zatwierdzeniu członków, może ruszyć z pełną parą.
Na czym polega ich misja?
Wyobraźcie sobie IPCC, czyli ten słynny panel naukowy ONZ zajmujący się zmianami klimatycznymi. Teraz ONZ robi bardzo podobny ruch, tyle że dla cyfrowego świata. Zadaniem NISI jest regularne, coroczne ocenianie zarówno szans, jak i ryzyk związanych z rozwojem AI.
Mówiąc prościej: mają być globalnym kompasem i źródłem wiarygodnej, opartej na dowodach nauki dla decydentów politycznych na całym świecie. Nie będą tworzyć prawa, ale mają dostarczać twarde dane i analizy, na podstawie których prawo może powstawać.
Ciekawe jest to, że panel składa się z 40 niezależnych ekspertów powołanych na trzyletnią kadencję. Przy wyborze duży nacisk położono na różnorodność – zarówno geograficzną, jak i płciową. To nie ma być klub zachodnich techno-optimistów, ale reprezentacja globalnej perspektywy.
Polski akcent w światowej elicie
I tutaj pojawia się bardzo fajny polski akcent. W tym elitarnym gronie znalazł się profesor Maciej Kuszyk z Politechniki Warszawskiej.
To nie byle kto – profesor Kuszyk jest uznanym specjalistą od cyberbezpieczeństwa i sztucznej inteligencji. Jego obecność w panelu to spore wyróżnienie dla polskiej nauki i dowód na to, że mamy ekspertów światowej klasy w tej dziedzinie.

To fundamentalny krok w kierunku globalnego naukowego zrozumienia AI – komentował powstanie panelu sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. Jego zdaniem panel zapewni to, czego brakowało – rzetelne, niezależne naukowe spojrzenie, które umożliwi wszystkim państwom członkowskim równy udział w dyskusji.
Dlaczego ten krok jest tak ważny? Sztuczna inteligencja rozwija się w zawrotnym tempie, często wyprzedzając zdolności regulacyjne państw. Powstaje mnóstwo organizacji i inicjatyw branżowych, ale brakuje neutralnego, ponadnarodowego głosu nauki.
NISI ma właśnie wypełnić tę lukę. Będą analizować wszystko: od etycznych dylematów i zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego po szanse dla zrównoważonego rozwoju czy medycyny.
Czym zajmie się panel?
Ich praca będzie przypominała trochę działalność IPCC. Planowane są coroczne kompleksowe raporty oceniające stan rozwoju AI na świecie.
- Ocena postępu technologicznego i jego kierunków.
- Identyfikacja kluczowych ryzyk (np. dezinformacja, cyberataki, uprzedzenia algorytmiczne).
- Mapowanie szans (np. w klimacie, zdrowiu, edukacji).
- Rekomendacje dla rządów i organizacji międzynarodowych.
Pierwszy taki raport powinniśmy zobaczyć prawdopodobnie już w przyszłym roku. Będzie to pierwsza próba stworzenia tak kompleksowego, globalnego obrazu sytuacji.
Warto dodać, że panel ma być niezależny – eksperci działają w swoim imieniu, a nie jako reprezentanci rządów czy korporacji technologicznych. Został powołany rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a jego oceny mają służyć m.in. procesom ONZ, takim jak Globalny Dialog o Zarządzaniu AI.
Czy to oznacza, że za kilka lat AI będzie już całkowicie „okiełznana”? Raczej nie – technologia jest zbyt dynamiczna. Ale pojawi się przynajmniej wspólna, naukowa podstawa do międzynarodowych rozmów o tym, jak ją kształtować.
Obecność polskiego profesora w tym gronie to nie tylko powód do dumy. To także szansa na to, że polskie doświadczenia i perspektywa będą słyszalne przy tworzeniu przyszłych ram dla sztucznej inteligencji na świecie.


Dodaj komentarz