Wyobraź sobie, że rozmawiasz z ChatGPT o remoncie mieszkania, a bot w pewnym momencie pyta: „A propos, masz już aktualne ubezpieczenie domu? Mogę ci w tym pomóc”. To nie jest już science fiction. Wczesnym lutym 2026 roku w sklepie GPT OpenAI pojawiły się pierwsze aplikacje umożliwiające wycenę polis ubezpieczeniowych.
Jednym z pierwszych graczy, który skorzystał z nowych możliwości, jest amerykańska platforma porównywarka ubezpieczeń Insurify. To właśnie jej aplikacja została wskazana jako pierwsza aplikacja ubezpieczeniowa w katalogu ChatGPT. Również na początku lutego hiszpańska, w pełni cyfrowa firma ubezpieczeniowa TUIO uruchomiła swoją aplikację w ChatGPT. W praktyce oznacza to, że użytkownicy mogą teraz poprosić o wycenę lub porównanie ubezpieczenia, a proces generowania spersonalizowanej oferty odbywa się w obrębie platformy.
Jak to działa w praktyce?
Mechanizm jest dość prosty. Uruchamiasz aplikację, na przykład TUIO lub Insurify, w ChatGPT i prowadzisz z nią konwersację. Bot zadaje standardowe pytania potrzebne do wyceny: metraż, lokalizacja, rodzaj zabezpieczeń, wartość mienia (w przypadku ubezpieczeń domu) lub szczegóły pojazdu (w przypadku ubezpieczeń samochodu). Na podstawie tych danych generuje spersonalizowaną ofertę lub porównanie, które otrzymujesz w oknie czatu. Nie musisz przechodzić na zewnętrzną stronę, wypełniać długich formularzy ani czekać na maila, aby otrzymać wycenę.
To trochę tak, jakbyś miał agenta ubezpieczeniowego, który jest dostępny 24/7, mieszka w twoim telefonie i odpowiada w naturalnym języku. Koniec z wysyłaniem skanów dokumentów mailem i czekaniem na odpowiedź przez kilka dni.
Co ciekawe, aplikacje oferują różne usługi. TUIO koncentruje się na wycenie ubezpieczenia domu. Narzędzie Insurify pozwala natomiast na porównanie ofert ubezpieczenia samochodu oraz dostęp do recenzji klientów różnych towarzystw.
Dlaczego to takie duża zmiana?
Dla branży ubezpieczeniowej to rewolucja w podejściu do klienta. Dotychczas proces zakupu polisy był dość sztywny i odbywał się poza ekosystemem komunikatorów. Teraz kluczowa część ścieżki – od zapytania, przez wycenę i porównanie – może odbywać się w miejscu, w którym użytkownik już i tak przebywa: w oknie czatu.
To pokazuje też wyraźny kierunek, w którym OpenAI chce rozwijać swój sklep GPT. Chodzi o to, by ChatGPT stał się nie tylko asystentem do pisania i szukania informacji, ale także hubem do rozpoczynania poważnych spraw życia codziennego, takich jak poszukiwanie ochrony finansowej dla majątku.
Z drugiej strony, pojawiają się oczywiste pytania o bezpieczeństwo danych. Przecież przekazujemy botowi bardzo wrażliwe informacje: adres, wartość mienia, szczegóły techniczne mieszkania czy samochodu. Firmy takie jak TUIO czy Insurify musiały zapewne przejść bardzo restrykcyjny proces weryfikacji ze strony OpenAI, aby udowodnić, że dane klientów będą odpowiednio chronione.
Co dalej z zakupem przez chat?
Wydaje się, że jesteśmy świadkami początku nowego trendu. Jeśli udzielanie ofert i porównań ubezpieczeniowych przez chatbota się sprawdzi, możemy spodziewać się, że inne branże finansowe pójdą w jego ślady.
Wyobraźmy sobie w przyszłości rozmowę z ChatGPT, w której możemy nie tylko wycenić polisę, ale też otworzyć konto bankowe, złożyć wniosek o kredyt lub zaplanować inwestycje. Granica między wyszukiwaniem informacji a rozpoczynaniem transakcji właśnie się zaciera.
Kluczowe pytanie brzmi: czy klienci będą gotowi na taką zmianę? Czy zaufają sztucznej inteligencji w kwestii tak poważnej i regulowanej jak ubezpieczenia? Odpowiedź na to pytanie przyniesie najbliższe kilka miesięcy i liczba osób, które skorzystają z nowej ścieżki zakupowej. Na razie Insurify i TUIO zrobiły pierwszy, bardzo odważny krok.


Dodaj komentarz