Cześć, pamiętacie, jak wszyscy gadali o Gemini? No, tym asystencie AI od Google? Wygląda na to, że firma właśnie nacisnęła przycisk 'aktualizuj’ na całym swoim systemie. I to nie jest jakaś mała poprawka błędów, tylko całkiem solidne przeprojektowanie.
Zacznijmy od tego, co jest teraz najświeższe. Od 21 stycznia tego roku (2026, tak, jesteśmy już w przyszłości), kiedy w kodzie lub API pojawia się prośba o 'najnowszą’ wersję Gemini Pro, system automatycznie kieruje ją do 'Gemini 3 Pro Preview’. To samo dzieje się z 'Gemini Flash’ – alias 'najnowszy’ wskazuje teraz na 'Gemini 3 Flash Preview’. To tak, jakbyście mieli ulubioną aplikację do muzyki, a twórcy w tle podmienili cały silnik na nowszy, szybszy i mądrzejszy, ale wy dalej klikacie ten sam ikonkę. Dla użytkowników końcowych zmiana jest płynna, ale pod maską pracuje już zupełnie nowa technologia.
A gdzie ten nowy silnik pracuje? Okazuje się, że w bardzo widocznym miejscu. Ten sam Gemini 3 Pro stał się domyślnym modelem dla funkcji 'AI Overviews’ w wyszukiwarce Google. Czyli tych automatycznych podsumowań, które czasem widzicie na górze wyników wyszukiwania. Google postawiło więc na swojego najnowszego gracza w jednej z najważniejszych usług. To spore zaufanie, ale też pewnie test na żywym organizmie – miliardach zapytań dziennie.
No dobrze, a co ze starymi modelami? Cóż, technologia nie stoi w miejscu. Już dzień później, 22 stycznia, Google ogłosiło, że kilka modeli z serii 'Gemini 2.0 Flash’ zostanie wycofanych. Konkretnie ich wsparcie zakończy się 31 marca 2026 roku. To typowy cykl życia w świecie oprogramowania – stare wersje odchodzą, aby zrobić miejsce i zasoby dla nowych. Jeśli ktoś budował coś na tych konkretnych modelach, ma teraz trochę czasu na migrację do nowszych wersji, na przykład właśnie do Gemini 3 Flash.
I tu dochodzimy do ciekawszego dla przeciętnego użytkownika tematu: jak skorzystać z tej nowej mocy? Od 27 stycznia Google udostępniło globalnie swój plan subskrypcyjny 'Google AI Plus’. Za 7,99 dolarów miesięcznie (w Stanach Zjednoczonych) otrzymujemy dostęp do Gemini 3 Pro. Plan ma oferować 'zaawansowane możliwości’ w aplikacji Gemini, co pewnie oznacza dłuższe konteksty, lepszą jakość odpowiedzi i pierwszeństwo w dostępie do nowych funkcji. To wyraźny sygnał, że Google traktuje zaawansowaną AI jako usługę wartą regularnej opłaty, podobnie jak konkurenci. Ciekawe, kiedy i za ile plan pojawi się oficjalnie w Polsce.
Co to wszystko oznacza w praktyce? Jeśli korzystacie z Gemini przez oficjalną aplikację lub stronę, powinniście po prostu zauważyć, że asystent stał się odrobinę bystrzejszy, bardziej precyzyjny i może lepiej radzi sobie ze złożonymi zadaniami. Deweloperzy i firmy korzystające z API muszą sprawdzić, czy ich integracje nadal wskazują na właściwe modele, zwłaszcza te, które używają 'latest’ w nazwie – one już działają na nowym silniku. A dla wszystkich to znak, że wyścig w AI wciąż przyspiesza. Google nie tylko aktualizuje swoje modele, ale natychmiast wdraża je w kluczowych produktach, jednocześnie klarując ofertę i wprowadzając globalną subskrypcję.
Wydaje się, że po okresie testów i wczesnych wersji, Gemini wchodzi w fazę dojrzałą. Zamiast wielu różnych, trochę eksperymentalnych modeli, Google skupia się na promowaniu i wdrażaniu ujednoliconej, najnowszej generacji. To dobry ruch dla stabilności, ale też wyzwanie dla tych, którzy lubią mieć wszystko pod kontrolą i wolą trzymać się sprawdzonej, starej wersji. W świecie AI, jak widać, 'stara wersja’ może oznaczać coś sprzed zaledwie kilku miesięcy. Trzymajcie się tam, to dopiero początek 2026 roku.


Dodaj komentarz