Wyobraźcie sobie, że zamiast spędzać długie godziny na żmudnym przeszukiwaniu baz danych, możecie po prostu… zapytać. Opisać swoją koncepcję badawczą własnymi słowami, a system sam znajdzie dla was najważniejsze publikacje, uporządkuje je i nawet podsumuje kluczowe wnioski. Brzmi trochę jak science fiction, prawda? Ale to już rzeczywistość, która właśnie zagościła na Uniwersytecie Szczecińskim.
„19 stycznia 2026 r.”, w samym środku zimowego semestru, na uczelni odbyło się coś naprawdę ciekawego. Nie była to kolejna standardowa konferencja, ale praktyczne spotkanie z przyszłością. „Biblioteka Główna Uniwersytetu Szczecińskiego совместно ze Szkołą Doktorską Uniwersytetu Szczecińskiego i Clarivate zorganizowała dwa szkolenia” – jedno stacjonarne, a drugie online – poświęcone w całości nowemu narzędziu o dość długiej nazwie: Web of Science AI Research Assistant. W sumie w wydarzeniu wzięło udział około 120 osób, głównie pracowników naukowych, doktorantów i studentów. A czego się tam dowiedzieli?
Otóż ten asystent, stworzony przez firmę Clarivate (znaną m.in. z bazy Web of Science), to coś więcej niż tylko wyszukiwarka. To właściwie inteligentny współpracownik. Jego główną zaletą jest to, że rozumie język naturalny. Nie musicie już kombinować z zaawansowanymi operatorami logicznymi i skomplikowanymi frazami kluczowymi. Możecie napisać, a nawet podyktować, czego szukacie, używając zwykłych, codziennych zdań. Na przykład: 'Chcę znaleźć najnowsze metaanalizy dotyczące wpływu mikroplastików na zdrowie ryb w Morzu Bałtyckim’. I system to zrobi.
Ale to dopiero początek. Co potrafi jeszcze? Po wyszukaniu tysięcy artykułów, potrafi je inteligentnie przefiltrować i uszeregować, pokazując wam te, które są naprawdę istotne i mają wysoką wartość naukową. To może zaoszczędzić masę czasu, który wcześniej traciliście na ręczne odsiewanie słabych źródeł. Kolejna rzecz, która robi wrażenie, to możliwość szybkiego tworzenia przeglądów literatury. Asystent potrafi wygenerować syntetyczne podsumowanie znalezionych prac, wskazując główne trendy, metodologie i luki badawcze. Dla kogoś, kto zaczyna pisanie pracy przeglądowej czy rozdziału teoretycznego, to prawdziwy skarb.
I tu jest właśnie ten moment, kiedy warto się na chwilę zatrzymać. Bo co to właściwie znaczy dla codziennej pracy naukowca? W praktyce może to oznaczać, że etap 'przeglądu stanu badań’, który często był mozolny i czasochłonny, stanie się znacznie szybszy i bardziej efektywny. Badacz zamiast tygodniami zbierać materiały, może w ciągu kilku godzin uzyskać solidny, wstępny obraz pola badawczego. Oczywiście, to nie zwalnia go z krytycznej lektury i własnej analizy, ale stanowi potężne wsparcie.
Asystent oferuje też funkcje wizualizacji. Potrafi tworzyć mapy trendów badawczych czy sieci powiązań między autorami i instytucjami. To może pomóc w znalezieniu potencjalnych współpracowników czy zidentyfikowaniu wschodzących, 'gorących’ tematów w danej dziedzinie. Dla doktorantów szukających niszy dla swojej dysertacji albo dla doświadczonych profesorów planujących nowy grant, takie narzędzie może być nieocenione.

Szkolenie na Uniwersytecie Szczecińskim było formą prezentacji i testowego dostępu do tego narzędzia. To pokazuje, że uczelnia aktywnie śledzi nowe technologie i chce, aby jej społeczność była w awangardzie, jeśli chodzi o wykorzystanie sztucznej inteligencji w badaniach. Nie jest to zresztą jedyna inicjatywa w tym obszarze – Dział Spraw Międzynarodowych US zaprasza też na międzynarodowe szkolenia z 'AI literacy’, czyli umiejętności świadomego korzystania z SI. Wygląda na to, że przyszłość nauki, przynajmniej w Szczecinie, będzie coraz bardziej cyfrowa i wspomagana algorytmami.
Pojawia się jednak pytanie, które pewnie wielu z was sobie zadaje: czy takie narzędzia nie odbiorą nam kreatywności? Czy nie zrobimy się od nich zbyt leniwi? Myślę, że klucz leży w słowie 'asystent’. To ma być pomocnik, a nie zastępca. Sztuczna inteligencia może przetworzyć ogrom danych, ale to człowiek – naukowiec – nadaje sens, stawia pionierskie hipotezy i dokonuje przełomowych interpretacji. Asystent odciąży nas od rutynowej, żmudnej pracy, dając nam więcej czasu i przestrzeni na to, co w nauce najważniejsze: na myślenie.
Jeśli więc jesteście naukowcami, doktorantami czy nawet zaawansowanymi studentami Uniwersytetu Szczecińskiego, warto zainteresować się tym nowym narzędziem. Może ono stać się waszym codziennym partnerem w laboratorium, przy biurku czy w bibliotece. A dla innych uczelni w Polsce, debiut tego asystenta w Szczecinie jest wyraźnym sygnałem – era AI w nauce nie nadchodzi. Ona już tu jest.


Dodaj komentarz